Odkryliśmy ostatnio w naszym rodzinnym i wydawniczym gronie serial „Young Sheldon”. Od razu wywiązała się u nas gorąca dyskusja, której podsumowanie znajdziecie poniżej. Zastanawialiśmy się, co wspólnego ma Sheldon Cooper i homeopatia oraz czy popularny bohater może nam pomóc lepiej zrozumieć obrazy niektórych remediów.
Sheldon Cooper to postać, której chyba nie trzeba przedstawiać. Mały geniusz, niezwykle inteligentny, pedantyczny i… kompletnie nierozumiejący emocji innych ludzi. Ale czy patrząc na jego zachowania, możemy dostrzec w nim cechy konkretnych leków homeopatycznych? Odpowiedź brzmi: tak! To fascynujące ćwiczenie dla każdego, kto interesuje się analizą typów osobowości.
Sheldon jako „minerał” – potrzeba struktury i zasad
Analizując tę postać, od razu rzuca się w oczy, że Sheldon to przede wszystkim dziecko mineralne. Jego świat opiera się na strukturze, porządku i sztywnych zasadach. Potrzebuje rutyny, rytuałów i jasno określonych reguł, aby czuć się bezpiecznie. Chaos i niespodzianki wywołują u niego natychmiastowy lęk oraz poczucie niepewności.
To typowe cechy remediów pochodzenia mineralnego. W zachowaniu Sheldona odnajdziemy echa takich leków jak:
- Arsenicum album – widać tu perfekcjonizm, pedantyzm oraz niemal obsesyjną potrzebę czystości i kontroli nad otoczeniem.
- Silicea – przejawia się w ogromnej skrupulatności, ale też specyficznej wrażliwości i podświadomym poczuciu bycia obserwowanym (lub ocenianym).
- Natrium muriaticum – pasuje tu emocjonalny dystans i trudność w nawiązywaniu głębokich więzi, choć w przypadku Sheldona obraz ten nieco zaburza jego silna relacja z matką.
- Cuprum metallicum – objawia się poprzez sztywność, nadmierną kontrolę oraz swoisty „skurcz” – zarówno w ciele, jak i w sferze psychicznej.
Można by tu wspomnieć również o Carcinosinum – obrazie dziecka, które za wszelką cenę próbuje być idealne i spełniać oczekiwania. Choć w przypadku Sheldona warto się zastanowić, czy robi to dla innych, czy po prostu z wewnętrznego przymusu doskonałości. Sheldon funkcjonuje jak „żywy minerał” – dla niego wszystko musi być przewidywalne.
A co z królestwem roślin?
Na pierwszy rzut oka Sheldon nie pasuje do świata roślin. Remedia roślinne kojarzymy głównie z emocjami: nadwrażliwością, szybkimi reakcjami i spontanicznymi wybuchami. Sheldon wydaje się ich przeciwieństwem – jest raczej chłodny, usztywniony i zdystansowany.
Jednak jeśli spojrzymy głębiej, znajdziemy pewne roślinne tropy, które pasują do jego temperamentu:
- Nux vomica (Loganiaceae) – pasuje do jego drażliwości, gdy coś idzie nie po jego myśli, oraz do nietolerancji hałasu i chaosu.
- Anacardium (Anacardiaceae) – może wskazywać na wewnętrzny konflikt, choć u Sheldona jest on często przykryty maską czystej logiki.
- Ignatia – to ukryta nadwrażliwość, która czasem wymyka się spod kontroli, mimo prób racjonalnego opanowania sytuacji.
Można więc powiedzieć, że Sheldon zdecydowanie „stoi” po stronie minerałów, ale w jego portrecie widać też ciekawe, roślinne odcienie.
Analiza przypadku jako ćwiczenie intelektualne
Dlaczego w ogóle o tym piszemy? Ponieważ pokazuje to, że patrzenie na dziecięce typy w homeopatii nie jest czarno-białe. Taka analiza pozwala zarówno zawodowcom, jak i amatorom, trenować uważność i sposób dokonywania analizy przypadku.
To nie jest zwykły quiz pod tytułem „Zgadnij, który lek pasuje do bohatera”. To raczej zachęta do głębszego spojrzenia na naturę ludzką, która bywa dwoista. Jeśli interesuje Cię temat dzieci, które łączą w sobie skrajne cechy – z jednej strony trudne i drażliwe, a z drugiej niezwykle wrażliwe i marzycielskie – warto zajrzeć do naszego wpisu o dwoistości dzieci w typie Antimonium crudum. To kolejny przykład na to, jak złożony może być obraz jednego remedium.
Wracając do naszego bohatera – mamy jeszcze dwa typy remediów, które mogłyby do niego pasować, ale musimy je jeszcze dokładnie przeanalizować. A Ty jak myślisz? Czy postać, jaką jest Sheldon Cooper, bardziej przypomina Ci Arsenicum album, Carcinosinum, a może wspomnianą Nux vomica? Czekamy na Wasze propozycje w komentarzach!

